Fundusz awaryjny vs karta kredytowa: co pomaga naprawdę, gdy gospodarka zwalnia
Gdy gospodarka zwalnia, problemy rzadko przychodzą w jednym wielkim ciosie. Częściej to seria mniejszych rzeczy: mniej zleceń, słabsze premie, droższe rachunki, naprawa auta w najgorszym momencie, choroba dziecka, podwyżka czynszu. Wtedy pojawia się proste pytanie: co realnie daje bezpieczeństwo, fundusz awaryjny czy karta kredytowa.
Karta kusi, bo jest pod ręką. Jedno kliknięcie i temat załatwiony. Fundusz awaryjny kusi mniej, bo trzeba go budować cierpliwie, a na początku wygląda skromnie. Ale różnica między nimi jest ogromna: jedno narzędzie kupuje ci czas, drugie kupuje ci czas, ale potem wystawia rachunek.
W tym tekście porównamy oba rozwiązania bez moralizowania. Zobaczysz, kiedy karta kredytowa może być sensowna, kiedy staje się pułapką, oraz jak ustawić …

